Dlaczego z rodowodem

W internecie na temat „rodowodowy = rasowy” można znaleźć setki materiałów. Jednak nie dość przypominania, jak ważna jest to decyzja.

Na początek obalmy kilka mitów, które nie wiedzieć czemu nadal funkcjonują:

  • nieprawdą jest, że rodowód ma sens tylko dla psa który będzie brał udział w wystawach
  • nieprawdą jest, że jako właściciel psa z metryką (metrykę dostajesz od hodowcy i jest ona podstawą do wydania rodowodu) musisz wyrobić rodowód i ponosić koszty związane z rejestracją psa w Związku Kynologicznym oraz masz obowiązek brać udział w wystawach. Jeśli nie planujesz kariery wystawowej i hodowlanej swojego psa możesz schować metrykę do szuflady na pamiątkę, metryka do niczego cię nie obliguje.
  • Już od kilkunastu lat zniesiony został w regulaminach ZK przepis, który zezwalał na wydanie metryk tylko określonej liczbie szczeniąt z miotu. Obecnie wszystkie szczenięta otrzymują metryki i jeśli ktoś wmawia ci, że oferowane szczenię było 7-me z miotu i jej dlatego nie dostało po prostu kłamie.

Czym jest rodowód?

Rodowód jest potwierdzeniem pochodzenia twojego psa. I niczym innym. Nie jest gwarancją zdrowia, gwarancją tego, że oto rośnie ci pod nosem przyszły champion. Jest tylko i wyłącznie dowodem na to, że pies którego kupiłeś jest w istocie dzieckiem tych a nie innych rodziców, wnukiem tych dziadków itd. W rodowodzie znajdziesz imiona i przydomki czterech pokoleń przodków twojego psa oraz ich tytuły (nie wpisuje się do rodowodu wszystkich ocen, ale tytuły championa, championa młodzieży, interchampiona, prestiżowe zwycięstwa np. Zw. Świata, Europy, Klubu.).

Można ująć to inaczej. Rodowód jest też gwarancją tego, że hodowca dołożył starań i poniósł koszty związane z rejestracją hodowli, wyrobieniem uprawnień hodowlanych swoim psom. Jeśli w rodowodzie twojego psa są utytułowani przodkowie można przypuszczać, że pary hodowlane były dobierane w sposób przemyślany a psy użyte do hodowli zdrowe i zadbane (zaniedbany, wylękniony chi nie zdobędzie ringów) a to dobrze rokuje dla rozwoju twojego szczenięcia niezależnie od tego czy planujesz jego wystawową karierę czy chcesz mieć tylko psa przyjaciela.

Pseudo hodowle?

Każde miejsce gdzie rozmnażane są psy bez uprawnień hodowlanych jest pseudohodowlą. Niekiedy są to ludzie, którzy z nie do końca racjonalnych powodów nie wyrabiają swoim często rodowodowym psom uprawnień hodowlanych i rozmnażają je z równie niejasnych pobudek ale dbają o nie dobrze. To jednak bardzo optymistyczna wersja i niezależnie od tego co deklaruje pseudohodowca, zwykle scenariusz jest zupełnie inny.

Pseudo hodowle często posiadają wiele psów najmodniejszych aktualnie i najlepiej się sprzedających ras. Psy są zazwyczaj trzymane w nieodpowiednich warunkach, suki kryte są „co cieczkę” i eksploatowane do granic ich biologicznej wytrzymałości, szczenięta nie są w ogóle socjalizowane, karmione byle czym i zbyt wcześnie odstawiane od matek i psiego stada.

Ceny chihuhuahua bez rodowodu nie odbiegają zwykle od cen „petów”. Jeśli chcesz oszczędzić na zakupie psa, od razu dolicz do kosztu psa bez rodowodu niebagatelne wydatki na weterynarza. Szczenięta z takich „fabryk psów” są zwykle zaniedbane, nieprawidłowo żywione, są dziećmi suk, których rezerwy witamin i mikroelementów są wyczerpane częstymi porodami, bardzo często są zarobaczone, trafiają do nowych właścicieli zaświerzbione i zagrzybione. Zaniedbania socjalizacyjne z tego okresu trudno potem nadrobić bez pomocy behawiorysty (a taka usługa nie należy do tanich i zwykle nie kończy się na jednej wizycie). Więcej przeczytasz klikając na banner „rasowy = rodowodowy”.

Czym są „pet-y”?

Rozumiemy, że możesz nie być w stanie zebrać odpowiedniej ilości pieniędzy koniecznej do zakupu rodowodowego szczenięcia ale marzysz o chihuahua. Dobre, rodowodowe hodowle mają rozwiązanie twojego problemu. Tym rozwiązaniem są „pet-y” czyli w kynologicznej nomenklaturze „psy na kolanka”.

W najlepszych nawet hodowlach, z najpieczołowiciej dobranych par hodowlanych rodzą się różne eksterierowo psy. Zdarza się, że rodzą się psy z wadą uniemożliwiającą im karierę wystawową i hodowlaną, np.: z wadą zgryzu, wnętrostwem, kiepskim eksterierem itd. Nie wpływa to negatywnie ani na zdrowie (wnętra co prawda należy wykastrować) ani na jakość życia tego pieska a znacznie obniża jego cenę.

Te pieski mają tak samo wartościowe metryki potwierdzające ich pochodzenie jak ich bracia i siostry ale nie powinny być prezentowane na ringach i używane do dalszej hodowli. Dlatego oferowane są w znacznie niższych cenach, niż psy wystawowe, zazwyczaj niższych także niż psy bez rodowodu.

Wiele hałasu o nic?

No dobrze, przeczytałeś wszystko co powyżej i nadal nie bardzo wiesz czemu koniecznie twoje szczenię ma posiadać metrykę. Chcesz wydać na nie mniej pieniędzy, nie planujesz kariery wystawowej a właśnie znalazłeś ogłoszenie o psach po rodowodowych rodzicach, na zdjęciach pieski wyglądają słodko a rodzice imponująco.

W czym rzecz? Czemu nie powinieneś kupić takiego szczeniaka? Po pierwsze nigdy nie masz pewności, że psy pokazywane ci jako rodzice szczeniąt są nimi w istocie. Równie dobrze mogą być to jakiekolwiek zdjęcia „ukradzione” z internetu (np. ze stron hodowli) a rodzice szczeniąt wyglądają zupełnie inaczej. Nawet jeśli pseudo-hodowca pokaże ci rodziców szczeniąt nie jest w stanie udowodnić, że szczenięta pochodzą właśnie od tej pary (tak jak to ma miejsce w hodowli rodowodowej, gdzie wypełnia się kartę krycia w której wpisuje się numery tatuażu rodziców).

Pomyśl też o mamie swojego szczenięcia i jego rodzeństwie. Często kupujemy świadomie szczenię bardzo zaniedbane motywując zakup litością, dobrym sercem. Owszem ratujemy tego jednego szczeniaka ale jednocześnie „głosujemy swoimi pieniędzmi” za taką forma rozmnażania zwierząt.

Dajemy pseudohodowcy motywację do produkcji kolejnych miotów i skazujemy sukę na rodzenie „co cieczkę” ( w rodowodowej hodowli nie ma takiej możliwości, jest regulaminowy wymóg jednego miotu w roku, a odpowiedzialni hodowcy kryją swoje suki rzadziej i uzyskują od suki hodowlanej nie więcej niż 3-4 mioty w czasie jej życia).

Pamiętaj też, że oszczędzając na zakupie psa i udając się do pseudo hodowli ryzykujemy, że ze słodkiego szczeniaczka wyrośnie pies zupełnie nie podobny do chihuahua. Malutkie kundelki i małe chihuahua są trudne do rozróżnienia dla niewprawnego oka laika. Autor: Miumiu

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *